Włoskie organizacje pozarządowe z pomocą polskich wolontariuszy ruszają z pilotażowym programem ochrony pracowników sezonowych na południu Włoch. Wszystko po to, żeby nie powtórzyła się historia Polaków więzionych w okolicach Apulii.
Pomysł narodził się w głowie Michele Curto, prezesa stowarzyszenia Terra del Fuoco, które od kilku lat kultywuje wśród włoskiej młodzieży pamięć o zbrodniach Holocaustu. Za sprawą Curto co roku w rocznicę wyzwolenia KL Auschwitz specjalnymi pociągami przyjeżdżają do Polski setki młodych Włochów.
Latem rusza kolejny projekt polsko-włoski pilotowany przez Terra del Fuoco, a współorganizowany ze stowarzyszeniem antymafijnym Libera i grupą polskich wolontariuszy. - Chcemy zwrócić uwagę lokalnych władz na sytuację pracowników sezonowych ze wschodniej Europy, którzy pracują na południu Włoch w skandalicznych warunkach - mówi w rozmowie z "Gazetą" Curto. Już w lipcu uczestnicy akcji "Obozy wolności" zaczną kontrolować warunki na plantacjach w okolicach Apulli, gdzie latem pracują tysiące robotników z Polski. Wolontariusze mają służyć pomocą wykorzystywanym pracownikom, zbierać informacje na temat łamania prawa przez pracodawców, dokumentować przypadki nielegalnej pracy. - O alarmowych sytuacjach będziemy powiadamiać lokalne władze. A jeśli to nie pomoże, zamierzamy protestować w obronie wykorzystywanych pracowników - zapewnia Curto. Według niego, jeśli akcja się powiedzie, na południu Włoch powstaną działające przez cały rok punkty pomocy robotnikom ze wschodniej Europy.
Akcja "Obozy wolności" to reakcja Włochów na skandal związany z wykorzystywaniem Polaków w obozach pracy na południu Włoch, rozbitych w połowie lipca po wspólnej akcji polskiej i włoskiej policji. Setki Polaków pracowało i żyło w nieludzkich warunkach na plantacjach w okolicach Apulli. Ze śledztwa wynika, że kilku spośród nich mogło zostać zamordowanych przez organizatorów procederu.
Skocz do Forum:
Logowanie
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.