Na kary od 4 do 10 lat więzienia skazał w piątek sąd w Bari 16 obywateli polskich, oskarżonych w sprawie tak zwanych obozów pracy w Apulii, na południu Włoch. Wyroki usłyszało także 5 obywateli innych krajów, a jeden Polak został uniewinniony.
O wyrokach poinformował polski konsul Jerzy Adamczyk, który był na sali sądowej podczas ich ogłaszania. Konsul poinformował, że jeden z oskarżonych został uniewinnionych ze wszystkich stawianych mu zarzutów. Nie był w stanie powiedzieć, czy wśród skazanych dziś przed sądem w Bari jest także Łukasz Z. uznany za przywódcę szajki.
Konsul generalny w Rzymie Jerzy Adamczyk podkreślił, że nie wiadomo jeszcze, gdzie 16 skazanych obywateli polskich odbywać będzie kary i czy będą starać się o możliwość odbycia ich w Polsce. Na razie pozostaną w więzieniu we Włoszech.
Nie jest jeszcze jasne, czy adwokaci skazanych złożą apelację od wyroku.
Przypominamy, że to właśnie wywołana przez skandal z polskimi obozami sprawa pracy niewolniczej doprowadziła we Włoszech do przyjęcia surowych przepisów i zmobilizowała władze kraju do walki z plagą, o której wiadomo było od lat i która, jak się podkreśla, była lekceważona.
Historia koszmaru
Skandal z "polskimi obozami pracy" w Apulii wybuchł w lipcu 2006 roku, kiedy niedaleko Foggii karabinierzy uwolnili ponad 100 Polaków, przetrzymywanych w prymitywnym obozowisku i zmuszanych do niewolniczej pracy w gospodarstwach rolnych, głównie przy zbiorze pomidorów. Wcześniej o sprawie informowała "Gazeta Wyborcza" w 2005 roku, donosząc że Polacy "znikają" we Włoszech: rodziny informowała, że tracą kontakt z pracującymi we Włoszech. Dziennikarze dotarli wówczas do niepewnych informacji o obozach.
Ludzie ci byli maltretowani, zmuszani do wielogodzinnej pracy i oszukiwani; wymuszano na nich haracze, odbierano większość zarobków. Kobiety były gwałcone. Podczas akcji likwidacji obozu zatrzymano oszustów - pośredników pracy i strażników, którzy traktowali swych rodaków w nieludzki sposób. Kilka osób zatrzymano, gdy już uciekały do Polski.
Wstrząśnięte Włochy
Sprawa ta wywołała we Włoszech wielką dyskusję na temat niewolniczej pracy, do jakiej zmuszani są imigranci - ofiary pośredników, oferujących atrakcyjne i dobrze płatne zarobki. Cały ten proceder odbywał się za przyzwoleniem włoskich właścicieli gospodarstw rolnych, którzy korzystali z pracy "niewolników".
Zarzuty postawiono więc także Włochom oraz przestępcom z innych krajów, kontrolującym cały proceder, między innymi z Rumunii i Algierii.
Proces Polaków trwał w Bari od czerwca zeszłego roku.
Skocz do Forum:
Logowanie
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.